Chyba nie ma bardziej polskiej potrawy od bigosu. Towarzyszy w każde święta, jest ukochanym przez wszystkich daniem na wszelkich imprezach rodzinnych, imieninach "u cioci" i co to dużo mówić, smakuje świetnie! Wraz z przejściem na wegetarianizm a było to 7,5 roku temu, musiałam nieco zmodyfikować niektóre tradycyjne potrawy. A wraz z wybraniem lekkostrawnej i w miarę mało kalorycznej kuchni podejście trzeba było zmienić radykalnie. Na szczęście z pomocą przyszła mama, która kiedyś po raz pierwszy ugotowała dla mnie wege bigos :) Nie ma on sobie równych, a oto przepis-!
Składniki:
-kapusta kiszona
-grzyby suszone
-pieczarki
-cebula
-marchew
-olej (rzepakowy lub słonecznikowy)
-kostka warzywna
-przyprawy: sól, pieprz, kminek, oregano, bazylia, tymianek
-liść laurowy
Zaczynamy od wrzucenia kapusty kiszonej do garnka z łyżką oleju i bulionem. Marchew ścieramy na małych oczkach i lekko podsmażamy razem z cebulą, pieczarkami i miękkimi grzybkami suszonymi (wcześniej należy je wymoczyć w wodzie) Kiedy kapusta zrobi się bardziej miękka, wrzucamy wszystkie składniki i listek laurowy do bigosu. Gotujemy około 1 godzinę tak aby wszystko zmiękło i wszystkie składniki wydobyły z siebie aromat. Nie zapominajmy o przyprawach. Można dodać koncentratu pomidorowego pod koniec gotowania, żeby bigos nabrał ładnego koloru.
SMACZNEGO!!